Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie będą mogli pracować w Polsce nieprzerwanie przez pół roku, a nie jak do tej pory tylko przez trzy miesiące. W piątek wchodzi bowiem w życie rozporządzenie w sprawie wykonywania pracy przez cudzoziemców bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę.
O wydłużenie możliwości zatrudniania naszych wschodnich sąsiadów do 6 miesięcy przedsiębiorcy upominali się już od dawna. Łódzki przedsiębiorca Wojciech Kunikowski mówi, że bez pracowników trudno jest prowadzić biznes. Na przykład w jego firmie szczególnie daje się we znaki brak szwaczek.
Od dziś będzie łatwiej o szwaczkę z Rosji, Ukrainy czy Białorusi - podkreśla minister pracy Jolanta Fedak. Dodaje, że rząd wziął pod uwagę liczne postulaty pracodawców prowadzących działalność gospodarczą także w budownictwie czy rolnictwie.
Przedsiębiorcy chcieliby jednak jeszcze większych ułatwień w zatrudnianiu cudzoziemców. Marek Kłoczko z Krajowej Izby Gospodarczej podkreśla, że nie powinno być żadnych ograniczeń w zatrudnianiu naszych sąsiadów zza wschodniej granicy. Dodaje, że przyjdzie czas, że i oni nie będą chcieli pracować u nas, bo u siebie będą mieli co robić.
Z danych resortu pracy wynika, że w ubiegłym roku w Polsce zatrudnionych było ponad 23 tysięcy obywateli Rosji, Białorusi i Ukrainy.
Jaka jest twoja wymarzona praca?
czwartek, kwietnia 24, 2008
Cudzoziemcy mogą już pracować w Polsce przez pół roku
niedziela, marca 16, 2008
Wyścig szczurów nie dla nas
Czas wolny i rodzina - takie wartości są najistotniejsze dla Polaków. Praca, według najnowszych sondaży, spadła na dalszy plan.
Zmienia się hierarchia wartości Polaków. Najbardziej widać to w przypadku pracy i kariery. Jeszcze osiem lat temu praca była bardzo ważna dla 77 proc. badanych, trzy lata temu dla 71 proc., teraz już tylko dla 58 proc. Tak wynika z porównania październikowego badania OBOP dla Centrum Myśli Jana Pawła II z sondażami CBOS.
– To zapewne konsekwencja spadku bezrobocia – mówi Barbara Fedyszak-Radziejowska, socjolog i członek zespołu badawczego Centrum Myśli Jana Pawła II. – Wartość pracy rośnie, gdy jest jej mało, spada, gdy nie ma z nią kłopotów.
Wzrosło natomiast znaczenie czasu wolnego. W 1999 roku był on bardzo ważny tylko dla 24 proc. osób. W opinii socjologa Grzegorza Makowskiego dzieje się tak dlatego, że Polacy są przepracowani. Tymczasem coraz więcej ludzi chce się realizować nie tylko przez pracę, ale także np. przez zainteresowania.
Polacy cenią też sobie coraz bardziej przyjaciół i znajomych. Dziesięć lat temu wskazało na tę wartość zaledwie 26 proc. badanych. Dziś – dwa razy więcej.
– Ale nie cierpi na tym rodzina. Nadal zajmuje ona najwyższe pozycje w hierarchii wartości Polaków – zauważa dr Fedyszak-Radziejowska. W ostatnich latach najbardziej na znaczeniu straciła pogoń za karierą – trzy lata temu była bardzo ważna dla 39 proc. badanych. Dziś tylko dla 18 proc.
– Wyniki sondażu dowodzą zmian, które zaszły w ostatnich dwóch latach w społeczeństwie – mówi prof. Lena Kolarska-Bobińska, socjolog. – Jesteśmy wciąż na dorobku, ale coraz mniej martwimy się o przyszłość, o utratę pracy. Cenimy wolny czas i chcemy korzystać z owoców rosnącego dobrobytu. Czy różnimy się skalą wartości od innych? W Niemczech np. rodzina jest ważna dla 68 proc. badanych, radość z życia – 26 proc. Amerykanie cenią najbardziej zdrowie oraz pogłębianie relacji z rodziną.
Praca na budowie w Islandii