Półtora tysiąca złotych odszkodowania za każdy przepracowany miesiąc oraz dodatku do emerytury domagają się byli junacy. Rzeszowski oddział Stowarzyszenia Weteranów Pracy Przymusowej w Powszechnej Organizacji Służba Polsce zorganizował manifestację w stolicy regionu.
Przyszło około 30 osób w podeszłym wieku, wśród nich pan Stanisław Kaszuba z Rzeszowa, który tuż po wojnie, jako 18-latek odbudowywał zrujnowaną Warszawę. Za półroczną pracę dostał skórzany portfel. Dziś domaga się zadośćuczynienia. Jak powiedział, pracował dla dobra kraju i teraz chce czegoś, co mu się należy.
Tzw.junaków, czyli młodych ludzi wcielonych przymusowo do pracy tuż po wojnie, w całym kraju było około 1 miliona 200 tysięcy. Spośród kilkunastu tysięcy podkarpackich junaków żyje ich zaledwie 3 tysiące. Wiceprezes Stowarzyszenia Witold Kurek powiedział, że o junakach nikt już nie pamięta. Dodał, że żadna opcja polityczna nie zajmuje się osobami, które stworzyły podwaliny odbudowy kraju.
Byli junacy domagają się uchwalenia ustawy gwarantującej im odszkodowania. Petycję w tej sprawie złożyli w rzeszowskich biurach poselskich Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, parlamentarzystów jednak tam nie zastali.
Jaka jest twoja wymarzona praca?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą junacy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą junacy. Pokaż wszystkie posty
środa, grudnia 05, 2007
Byli junacy chcą odszkodowań i dodatków do emerytury
Subskrybuj:
Posty (Atom)